tak nawiązując do Krzemusia uświadomiłam sobie
że z napiętego trybu pracy i braku czasu
staram się jak najwięcej zaoszczedzić go dla siebie
i robić wszystko tak , aby było sprawnie i szybko
przez co sytuacje są komiczne i dzieje się więcej
niż przy trybie siedzenia przed TV
dzień zaczyna sie biegem jak co dzień,
w pracy wiadomo, ale nudów nigdu nie ma i nie będzie
co nawet sobie chwalę
a po pracy - jak żle obierzesz kierunek
to wpadniesz w zaspę, albo trasę
gdzie na wprost ciebie stoja bezradni policjanci z tym samym problemem
zgadnijcie kto kogo pchał - wspomnienie bezcenne
dzisiaj biegusiem robienie zakupów
oczywiście najpierw przed szereg biegłam po wózek sklepowy
bo był ostatni, a po niego juz ustawiała się kolejka
i wyprzedziłam kilka osób :), potem wózek zgubiłam
i okazało się, że po znalezieniu nie za wiele w nim bylo
moich zakupów, ktoś te zakupy oddał przy kasie
( siara pomylić tak wózek)
i wydaje mi się, że jeżeli sami machiny nie ruszymy w ruch
to życie będzie nudne
czasem lepiej zaprosić kogoś do towarzystwa na małą kawę
żeby nie skisnąć jak kiszony ogór